Wielki świat małego Messi'ego
reportaż
O jak ja lubię robić nowe tematy, tym bardziej, gdy są mi szczególnie bliskie! Tego dnia miałem przyjemność być na turnieju halowym 8-mio latków. Było ogromną przyjemnością oglądać tyle szczerych uśmiechów, rywalizację bez symulowania, sporów o rzut z autu, czy numer na koszulce! Rezerwowi przebierali niecierpliwie nogami, czekając, aby móc wejść na boisko, a gdy już dostali swoją szansę, biegali jakby mieli nieograniczony zapas energii. Dla dzieci najważniejsza była chwila gdy miały piłkę przy nodze.

Doskonale je rozumiałem, ponieważ granie też wypełniło całe moje najmłodsze lata. Prawie przeniosłem się w czasie! Przypomniałem sobie, jak też żyłem marzeniami. Kto z nas jako dzieciak nie chciał być jak jego idol? Chyba każdy, bo wszystko jest kolorowe i łatwiejsze, gdy ma się kilka lat, gdy coś cieszy a jedynym obowiązkiem jest wrócić do domu na ustaloną godzinę i nie wpaść pod samochód :) Wróciły wspomnienia jak sam oglądałem mecze gwiazd a'la Zidane, Beckham czy Rivaldo, a później z kolegami biegliśmy na boisko próbując im dorównać. Nie przeszkadzało, że asfalt był nierówny lub z piłki wychodził balon. Nie liczył się czas, pieniądze i znaczek na butach. Liczyła się tylko zabawa..


Dużo zmieniło się od tamtego czasu. Możliwości są teraz zdecydowanie większe, dużo jest sekcji piłkarskich, boisk, turniejów, sponsorów. Jest też więcej kolorów butów, Goal'a zastąpiła Fifa, a Ronaldo - drugi Ronaldo :) Wiele się zmieniło, ale czy napewno z perspektywy dzieciaka...



Data: 5 grudnia
Miejsce: Hala Sportowa w Brzączowicach